A miał być tylko seks telefon. – cz.2

Sex Opowiadanie cz.2

Faktycznie po upływie około 30 minut usłyszałem klucz otwierający zamek, a po chwili w drzwiach stanęła Sandra. Mocnym trzaśnięciem zamknęła drzwi i szybkim krokiem podeszła do mnie.

– Chcę się ruchać – powiedziała rozpinając mi guziki rozporka.

Pocałowałem ją namiętnie, a ona wsunęła głęboko język w moje usta. Pocałunki nie przeszkadzały Sandrze, żeby dobrać się do mojego kutasa więc rozpięła mi rozporek i zaczęła masować budzącego się penisa. Ja w
odpowiedzi na to sięgnąłem ręką do jej krocza. Była w sukience, dlatego też zadanie miałem ułatwione. Masując jej cipkę przez jej majteczki przesuwałem dłoń w dół i w górę. Od czasu do czasu wciskałem delikatnie palca w jej krocze po przez materiał majtek.

Sandra nacisnęła ciałem na mnie, co spowodowało, że zacząłem przesuwać się w stronę łóżka. I o to jej chodziło, kiedy tylko się do niego zbliżyliśmy zaczęła się rozbierać. Ja oczywiście więcej zachęty nie potrzebowałem. Rzuciliśmy się na siebie zachłannie, byłem tak mocno podniecony, że chciałem natychmiast w nią wejść. Sandra nie oponowała, rozłożyła szeroko nogi w geście zaproszenia. Położyłem się na niej i szybo wsunąłem kutasa w jej ciasną cipkę i natychmiast zacząłem posuwać. Sandra szepnęła do mojego ucha:

– Rżnij mnie ostro!

Docisnąłem jeszcze mocniej moje ciało do niej. Stałem się bardziej zdecydowany, a nawet brutalny. Pieprzyłem ją coraz ostrzej, a ona, co chwilę podkręcała atmosferę pikantnym zdaniem typu:

– Wal mnie jak sukę!

Dymałem ją długie minuty, ale w końcu czułem, że dłużej nie dam rady i pora się spuścić. Podniecenie było zbyt duże, a do tego chęć spuszczenia się na Sandrę jeszcze to potęgowało. W końcu wyciągnąłem kutasa z jej
cipeczki i skończyłem na jej brzuchu. Sandra rozsmarowała nasienie po swoim ponętnym ciele.

– Nawet niezły ten sex telefon.

Spojrzałem zaskoczony mówiąc:

– Przecież prawie go nie było – podsumowałem.
– Ale jaki pomocny – roześmiała się Sandra.