A miał być tylko sex telefon.

A miał być tylko sex telefon.

sex opowiadanie cz.1

Dzisiejszy piątkowy wieczór miałem spędzić sam. Moja dziewczyna Sandra ten weekend spędzała z rodzicami. Oni również mieszkali w Warszawie, ale Sandrze nie chciało się wracać na noc, by jechać rano ponownie do rodziców. Siedziałem  lekko znudzony czytając marny kryminał, kiedy zadzwonił telefon. Dzwoniła Sandra.

– hej!

– no cześć!

– wszyscy już za chwile idą spać, rodzinne spotkanie się skończyło więc

pomyślałam sobie, że może trochę poświntuszymy, jak za dawnych czasów?

-tzn?

Spytałem mimo, że dobrze wiedziałem, o co jej chodzi. Kiedyś, gdy nasz związek był w fazie początkowej i nie mieszkaliśmy razem, często bawiliśmy się w sex telefon. Sandrę to mocno kręciło, mnie zresztą również. Nie raz przy tych rozmowach spuściłem się,  bo podniecenie było wręcz nie do zniesienia. Sandra potrafiłaby rozpalić swoim seksownym głosem chyba każdego.

– wiesz dobrze o co mi chodzi.

– hmm jak za dawnych czasów?

tak.

W jej głosie poczułem nutkę podniecenia. Przez chwilę w słuchawce była cisza, po której usłyszałem głos Sandry.

– mam gorącą ochotę na Twojego kutasa. Dziś myślałam o tym, jak bardzo lubię go trzymać w ustach. Jest taki ciepły i ma taką delikatną skórkę i kiedy Ci obciągam czuję jak panuję nad Tobą, co mnie jeszcze bardziej podnieca. Jak ja bym teraz chciała mieć go w ustach… a jak wsuwasz go do mojej cipki. Kiedy tylko sobie przypominam jaka to przyjemność, żałuję, że nie ruchamy się non stop.

Milczałem, a mój kutas już sterczał, jej słowa tak mnie podniecały, że nie chciałem jej przerywać. Nagle zapadła cisza. Kiedy już ja chciałem przejąć inicjatywę w tej rozmowie Sandra przerwała ciszę.

– zamówiłam Ubera, będę w domu za 20 minut. Szykuj się.

 

Koniec części 1