Ostre dymanko na mini plaży.

Ostre dymanko na mini plaży.

Leżałem zrelaksowany delektując się ciszą i ciepłymi promieniami słońca.Opalałem się na piaszczystym skrawku, który znalazłem parę lat temu i był moim azylem i miejscem corocznego relaksu i opalania. Czułem się na
niej prawie jak na plaży. Nagle tę błogą ciszę przerwał znajomy głos:

– wiedziałam, że tu jesteś!

Spojrzałem w górę zaskoczony, nade mną stała Kaśka, przyjaciółka z dawnych lat.

– co tu robisz?
– jak to, co? Przyszłam się opalać.

No tak, Kaśka znała to miejsce, sam jej kiedyś pokazałem. Koniec błogiego relaksu na dziś. Szybko pozbyła się ubrania zostając w stroju kąpielowym. Rzuciła niedbale ręcznik obok mnie i położyła się na brzuchu.

Krem do opalania

– posmarujesz mnie?
– ok.

Podała mi tubkę kremu z filtrem i zacząłem smarować jej plecy. Nie widzieliśmy się już dawno, ale prawie nic się nie zmieniła, piękna jak zawsze.

– ładnie wyglądasz.
– dziękuję.

Smarowałem jej plecy powoli i dokładnie, była tak atrakcyjna, że zaczęło mi to sprawiać sporą frajdę, więc nawet zwolniłem tempo, by trwało to, jak najdłużej.

– pamiętasz jak się kiedyś bzykaliśmy ?
– takich rzeczy się nie zapomina.
– myślisz niekiedy o tym?
– czasami.
– a kiedy ostatnio? – drążyła temat dalej.
– no teraz – odparłem zgodnie z prawdą.

To musiało się tak skończyć

Smarując jej plecy wspominałem jak w niej byłem. Jak pieprzyłem ją od tyłu, penetrując jej obie dziurki. Podobało jej się to wtedy, była żywiołowa wręcz pełna pasji w seksualnych igraszkach. Kaśka na te słowa chwyciła moja rękę i wcisnęła w swoje majtki. Poczułem jej krągły tyłeczek, a palcem delikatnie dotknąłem jej drugiej dziurki. Zareagowała głośnym oddechem więc posunąłem się niżej, aż poczułem gorącą, rozpaloną i wilgotną cipkę. Delikatnie wsunąłem do jej wnętrza palec. Kaśka zachęcająco podniosła pośladki, a mój palec wszedł głębiej.

Natychmiast dołączyłem do niego drugi. Wchodziły głęboko ocierając się o ścianki jej pochwy. Drugą ręką zsunąłem jej majtki. Wiedziałem, że to nie palce chce mieć w cipce. Zdjąłem spodenki i położyłem się na niej. Poczułem pod biodrami krągłości jej tyłeczka, mój kutas sprawnie wszedł w mokrą szparkę. Wypięła mocniej pośladki w moim kierunku. Pieprzyłem ją mocno dociskając biodra do jej ciała. W tym momencie miałem gdzieś, że robimy to w miejscu, gdzie nasze igraszki może ktoś zobaczyć, gdyby nas ktoś nakrył, nie przerwałbym. Ruchałem ją tak długie minuty, aż w końcu usłyszałem to, co kiedyś.

– wyruchaj moją dupę!

Wyszedłem z jej cipki, posmarowałem jej druga dziurkę kremem i wszedłem powoli. Kutas wsunął się w jej dupkę szybko i od razu głęboko. Mimo, że było ciasna to pod koniec wręcz wpadł do jej wnętrza. Czułem jak jej dupka ściska mojego kutasa. Każde kolejne pchnięcie sprawiało mi coraz większa satysfakcję i podniecenie. Po kilku minutach wkładałem w kakaowe oczko ostro i głęboko. Pojękiwała coraz głośniej, aż w końcu spuściłem się w sam środek jej ciasnej dziurki. Wypływająca sperma jeszcze tylko polepszyła przyjemność pierzenia jej drugiej szparki. Nie wyszedłem od razu, przez chwilę jeszcze z nieukrywaną przyjemnością dymałem ją w dupę pełną mojej spermy. W końcu kutas zaczął opadać. Wyszedłem z niej, padłem obok zmęczony. Wiedziałem, że plecy mam na pewno spalone od słońca, ale miałem to gdzieś. Takiego właśnie seksu potrzebowałem. Pocałowaliśmy się i bez słowa Kaśka wróciła do opalania, nie zakładając nawet majtek. aż