Sobotnia poranna niespodzianka.

Sobotnia poranna niespodzianka – opowiadanie erotyczne To był sobotni poranek więc pozwoliliśmy sobie pospać dłużej, prawie do 10 rano. Ledwo otworzyłem oczy poczułem, że poranna erekcja jest większa niż zwykle, dlatego też nie chcąc prezentować sterczącego kutasacierpliwie czekałem, aż Dorota wstanie, żeby dyskretnie ubrać się.Jednak Dorota, ledwo otworzyła oczy krzyknęła: – wstajemy! Mówiąc to zerwała z nas kołdrę i od razu zobaczyła „namiot” w moichspodenkach. – a cóż my tu mamy? – spytała wesoło sięgając ręką w stronę mojego krocza. Sprawnie, wydobyła kutasa przez nogawkę w luźnych bokserkach. Chwyciła go w dłoń, lekko ruszając. – hmm, co my tu mamy… – powtórzyła z uśmiechem pochylając się w stronę moich bokserek. Poczułem jej język na moim penisie, delikatnie dotknęła go ustami. -hmm, jak już tak wstałeś to Dorotce możesz się przydać. Nie mówiła tego do mnie, tylko do mojego kutasa. Było to dla mnie zupełnie nowe i trochę dziwne. Jeszcze chwilę go pieściła, aż w końcu stanęła nade mną rozchylając swoje spodenki. Kucnęła i wcisnęła sobie kutasa do cipki. Raczej porannego seksu nigdy nie było więc byłem w pełnym szoku. Chwyciłem Dorotę za biodra i wspomagałem jej rytmiczne nadziewanie się na mojego już w całej okazałości prężnego fiuta. Dorota lekko pochylona w moja stronę dociskała dupkę do moich bioder głośno oddychając. Była skupiona całkowicie na sobie, czułem, że bzyka się nie ze mną, a tylko z moim sprzętem, ale widziałem jak wielka sprawia jej to przyjemność, więc nie miałem o to pretensji. Przyspieszała i coś czułem, że moje ręce na jej biodrach tylko jej przeszkadzają, więc odłożyłem je na bok przyglądając się z dużym podnieceniem i zaciekawieniem, jak jej ekstaza sięga zenitu. Nadziewała się coraz mocniej dociskając mnie do łóżka. Jej dłonie oparte o moje ramiona coraz mocniej ściskały moje ciało. W końcu miała silny orgazm, którego chyba wcześniej takiego nie widziałem. Byłem tu raczej tylko obserwatorem i dawcą penisa niż sex partnerem. Kiedy skończyła zeszła ze mnie od razu schodząc z łóżka. – było świetnie – podsumowała i skierowała się w stronę łazienki. – a ja? Spytałem, licząc na jakiś orgazm, bo mój kutas sterczał maksymalnie. – ja idę pod natrysk a ty, jeśli masz ochotę zwal sobie. Ja też nie zawsze mam orgazm i sobie jakoś radze. Czyli tak się czują laski po orgazmie faceta, jak same nie mają? -zadałem sobie pytanie w myślach. – no i co tu robić – powiedziałem głośno do siebie spoglądając na sterczącego kutasa.

Ostre dymanko na mini plaży.

Ostre dymanko na mini plaży. Leżałem zrelaksowany delektując się ciszą i ciepłymi promieniami słońca.Opalałem się na piaszczystym skrawku, który znalazłem parę lat temu i był moim azylem i miejscem corocznego relaksu i opalania. Czułem się na niej prawie jak na plaży. Nagle tę błogą ciszę przerwał znajomy głos: – wiedziałam, że tu jesteś! Spojrzałem w górę zaskoczony, nade mną stała Kaśka, przyjaciółka z dawnych lat. – co tu robisz? – jak to, co? Przyszłam się opalać. No tak, Kaśka znała to miejsce, sam jej kiedyś pokazałem. Koniec błogiego relaksu na dziś. Szybko pozbyła się ubrania zostając w stroju kąpielowym. Rzuciła niedbale ręcznik obok mnie i położyła się na brzuchu. Krem do opalania – posmarujesz mnie? – ok. Podała mi tubkę kremu z filtrem i zacząłem smarować jej plecy. Nie widzieliśmy się już dawno, ale prawie nic się nie zmieniła, piękna jak zawsze. – ładnie wyglądasz. – dziękuję. Smarowałem jej plecy powoli i dokładnie, była tak atrakcyjna, że zaczęło mi to sprawiać sporą frajdę, więc nawet zwolniłem tempo, by trwało to, jak najdłużej. – pamiętasz jak się kiedyś bzykaliśmy ? – takich rzeczy się nie zapomina. – myślisz niekiedy o tym? – czasami. – a kiedy ostatnio? – drążyła temat dalej. – no teraz – odparłem zgodnie z prawdą. To musiało się tak skończyć Smarując jej plecy wspominałem jak w niej byłem. Jak pieprzyłem ją od tyłu, penetrując jej obie dziurki. Podobało jej się to wtedy, była żywiołowa wręcz pełna pasji w seksualnych igraszkach. Kaśka na te słowa chwyciła moja rękę i wcisnęła w swoje majtki. Poczułem jej krągły tyłeczek, a palcem delikatnie dotknąłem jej drugiej dziurki. Zareagowała głośnym oddechem więc posunąłem się niżej, aż poczułem gorącą, rozpaloną i wilgotną cipkę. Delikatnie wsunąłem do jej wnętrza palec. Kaśka zachęcająco podniosła pośladki, a mój palec wszedł głębiej. Natychmiast dołączyłem do niego drugi. Wchodziły głęboko ocierając się o ścianki jej pochwy. Drugą ręką zsunąłem jej majtki. Wiedziałem, że to nie palce chce mieć w cipce. Zdjąłem spodenki i położyłem się na niej. Poczułem pod biodrami krągłości jej tyłeczka, mój kutas sprawnie wszedł w mokrą szparkę. Wypięła mocniej pośladki w moim kierunku. Pieprzyłem ją mocno dociskając biodra do jej ciała. W tym momencie miałem gdzieś, że robimy to w miejscu, gdzie nasze igraszki może ktoś zobaczyć, gdyby nas ktoś nakrył, nie przerwałbym. Ruchałem ją tak długie minuty, aż w końcu usłyszałem to, co kiedyś. – wyruchaj moją dupę! Wyszedłem z jej cipki, posmarowałem jej druga dziurkę kremem i wszedłem powoli. Kutas wsunął się w jej dupkę szybko i od razu głęboko. Mimo, że było ciasna to pod koniec wręcz wpadł do jej wnętrza. Czułem jak jej dupka ściska mojego kutasa. Każde kolejne pchnięcie sprawiało mi coraz większa satysfakcję i podniecenie. Po kilku minutach wkładałem w kakaowe oczko ostro i głęboko. Pojękiwała coraz głośniej, aż w końcu spuściłem się w sam środek jej ciasnej dziurki. Wypływająca sperma jeszcze tylko polepszyła przyjemność pierzenia jej drugiej szparki. Nie wyszedłem od razu, przez chwilę jeszcze z nieukrywaną przyjemnością dymałem ją w dupę pełną mojej spermy. W końcu kutas zaczął opadać. Wyszedłem z niej, padłem obok zmęczony. Wiedziałem, że plecy mam na pewno spalone od słońca, ale miałem to gdzieś. Takiego właśnie seksu potrzebowałem. Pocałowaliśmy się i bez słowa Kaśka wróciła do opalania, nie zakładając nawet majtek. aż